, , ,

Lakier Wibo Express Growth nr 484

5/14/2013

W mojej kolekcji stanowczo brakowało zieleni, a przyszła wiosna, więc zaczęłam rozglądać się za jakimś lakierem w kolorze młodych liści. Wybór padł na Wibo Express Growth nr 484, który w sklepie wydawał się być bardzo przyjemnym, soczystym odcieniem jasnej zieleni. Miałam już kilka lakierów tej marki i byłam bardzo z nich zadowolona, krycie i trwałość bez zarzutu. I niestety tym razem mocno się rozczarowałam.

Na żywo, na paznokciu kolor nie wygląda już tak ciekawie, zrobił się dużo bardziej żółty. TŻ, ten kolor kojarzy się z zawartością pieluch, kiedy Młody był jeszcze młodszy. Mi również bardzo nie przypadł do gustu, byłam pewna że wygląda zupełnie inaczej.

Na zdjęciu widoczna data ważności, do 2015 roku. Lakier nie chciał schnąć. Widać zresztą również na zdjęciu, które było wykonane godzinę po malowaniu. Nie chciał schnąć nawet po użyciu Better than gel nails top sealer, który daje rade dosuszyć większość lakierów. Następnego dnia po malowaniu, lakier nadal był miękki i łatwo było go uszkodzić.
I nierówny pędzelek. Porównałam z innymi posiadanymi przeze mnie lakierami Wibo, mają normalne pędzelki, a ten jest zakończony nierówno i przez to malowanie było utrudnione. Krycie? Potrzebowałam aż 3 warstw, końcówki i tak prześwitywały. Jestem zła i niestety muszę kontynuować poszukiwania zieleni idealnej.

Ocena: 1 !!

Mogą również Cię zainteresować:

2 komentarze

  1. Nie nie, ten zielony nie przypada mi do gustu. Poleciłabym Ci natomiast lakier z Manhatanu- koszt ok 10 zł, mają ładną, kryjącą zieleń u siebie. Bez topu na moich paznokciach trzymał się 4 dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z lakierami się wstrzymuję na razie, słyszałam plotki o jakiejś naprawdę dobrej promocji na kolorówkę w Rossmanie na koniec maja, wtedy może dorwę ten lakier ;) A mogłabyś powiedzieć, o który konkretnie chodzi?

      Z tym Wibo się okrutnie rozczarowałam, miałam je już i były naprawde fajne.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń