Polecany post

Wyjdę z siebie i stanę obok

I wyrzucę moje dziecko przez balkon. Bunt dwulatka przyszedł za wcześniej, mój syn nagle ogłuchł na hasło "NIE wolno!" i odstawia cyrki. A jeśli zabraniam mu zjeść na przykład psa- jest dziki ryk. Jakbym dziecko ze skóry obdzierała. Najnowszą atrakcją jest również wpychanie rąk do szczurzej klatki oraz wchodzenie do łazienki i sprawdzanie cóż ciekawego jest po tą klapą. Mój wolny czas kurczy się do minimum i żeby cokolwiek tutaj pisać będę chyba musiała po nocach siedzieć.
Ale, pretekstem do moich żali jest kolekcja kilku zdjęć, która doskonale obrazuję co w chwili obecnej się dzieję z Młodym:
http://reasonsmysoniscrying.tumblr.com/
Myślę że każda matka/ojciec to zrozumie ;)

PS. Nie posiadam balkonu, więc dziecka nie wyrzucę.

Komentarze