, ,

Podsumowanie tygodnia II

4/16/2013

W tym tygodniu słabo, cały czas czuję, że mnie coś rozkłada. Wiosna w końcu przyszła i przyniosła jak co roku bóle zatok. Dieta szła mi nadzwyczaj dobrze, za to popsuł mi się rowerek i ciężko mi się teraz jeździ. Ot, zwyczajnie pedał odpadł ;)
Jak widać, picie Skrzypokrzywy i drożdży idzie mi na razie bez najmniejszych problemów, do tej pory nie pominęłam ani jednego dnia. Nadal piję codziennie zieloną herbatę, pu-erh, szałwię, lipę, miętę oraz melisę.
W tym tygodniu rzadziej olejowałam włosy i wcierałam dodatkowe wcierki, moje włosy zaczęły być obciążone.
Zmykam, umierać na ból zatok (czy to może zabić?) i ganiać za już biegającym synem ;)

Mogą również Cię zainteresować:

3 komentarze

  1. Nie dałabym rady z drożdżami. Naprawdę, ich smak mnie odrzuca, nawet w wersji z koktailem. Podziwiam i trzyma kciuki!
    Ps. U mnie waga też drgnęła, teraz tylko utrzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że są dostępne tabletki z drożdżami, troche cenowo drożej wychodzą, ale można nie trzeba ich pić. Ostatnio obmyślam jakby tu zrobić własnoręcznie tabletki drożdżowe ;)
      Niestety ostatnio byłam chora i nie byłam w stanie przełknąć drożdży, więc następny tydzień już tak ładnie nie będzie wyglądał.

      Usuń
  2. Nie dość, że dzika, to jeszcze włosomaniaczka ;)))) Skąd ja to znam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń