,

Kwasy- L.H.A i poparzenie

4/03/2013

Od jakiegoś czasu bujam się troszkę z kwasami, na początek zamówiłam z ZSK kwas lipohydroksylowy, używałam w stężeniu najpierw 1%, później około 1,5%, rozmieszany w samym tylko oleju lnianym. Efekt był baardzo przyjemny, skóra zrobiła się jaśniejsza, zdecydowanie gładsza a pory znacznie mniej widoczne. Dość często robiłam delikatny peeleing. Nie obniżałam pH mieszanki, zrobiłam to dopiero później. I uzyskałam efekt WOW!:

Perfekcyjny przesusz, miejscami wręcz podrażnienie. Na same przebarwienia stosowałam "serum kwasowe" 2x mocniejsze, w miejscach gdzie było nakładane, widać wyraźnie przypaloną skórę. Stan taki jak na zdjęciu trwał na szczęście tylko 2 dni, przez ten czas intensywnie nawilżałam i natłuszczałam. Krem oliwkowy z Ziaji, który zazwyczaj był dla mnie za tłusty i używałam go w innych partiach ciała, znikał w ciągu godziny. W chwili obecnej wszystkie podrażnienia zniknęły a ja nie mogę przestać podziwiać mojej twarzy.

NIE POLECAM używania kwasów tak jak ja to zrobiłam, post jest bardziej ku przestrodze, żeby pamiętać, że z cudownymi specyfikami nie ma co przesadzać!

...a właściwie to chciałam się tylko z dumą pochwalić, że wczoraj po raz pierwszy usłyszałam "Mama" ;)


Mogą również Cię zainteresować:

5 komentarze

  1. Dla mnie tego typu eksperymenty są niesamowicie ryzykowne. Następnym razem musisz uważać, bądź zrezygnować z robienia tego typu inwazyjnych rzeczy na własną rękę. Gdy skóra nieco się podgoi, polecam Alantan z wit. A badź A+E, bardzo dobrze regeneruje i nawilża.

    Ps. Gratulacje! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)

      Zdjęcie jest sprzed kilku ładnych dni, skóra już wygojona ;) Żadna większa krzywda mi się nie stała i już powoli nakładam kwas, tym razem w ilości normalnej. Po prostu chciałam wtedy "polepszyć" efekt jaki uzyskiwałam.

      Usuń
  2. Eh, bo my baby niecierpliwe jesteśmy - chciałybyśmy efekt już ;) ja zaczynam kurację (póki jeszcze zima) retinoidami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie za późno już trochę? Maj podobno ma być już upalny.
      Ja planuje skończyć w połowie lub końcu kwietnia, w zależności od pogody.

      Usuń
  3. na nie próbuję żadnych kwasów,nie ten poziom ;D
    gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń