,

Dobre z natury: Napój drożdżowy

4/06/2013


Drożdże są powszechnie znanym i łatwo dostępnym środkiem służącym głównie do spulchniania ciasta, jednak ze względu na liczne wartości odżywcze i bardzo dużą zawartość witamin głównie z grupy B, są niezastąpione dla każdej Włosomaniaczki.

Najważniejszym elementem, na który trzeba zwrócić uwagę jest zabicie drożdży. Jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało- wcale nie jest to takie trudne. Zwykle wystarcza zalanie ich wrzątkiem i parzenie pod przykryciem przez 15 minut (ja parzę do wystygnięcia). Jeśli drożdże nie zostaną zabite, napój będzie gazowany, o lekko kwaśnym smaku. Nie wolno takiego pić, zamiast pomóc, zaszkodzi. Po wypiciu zgazowanych drożdży mogą wystąpić silne wzdęcia i gazy, a  fermentując pobierają substancje odżywcze z naszego organizmu, więc trzeba pamiętać że dobre drożdże to martwe drożdże!

Z licznych doniesień wynika, że najlepsze są Drożdże Babuni, rozpuszczają się w całości i są najsmaczniejsze- i właśnie takie piję.
Niektórym osobom bardzo odpowiada ich smak, ale zdecydowanej większości nie, trudno się zresztą dziwić ;) Osobiście pije je w temperaturze pokojowej z odrobiną mleka, sposobem "wypić i zapomnieć". Można również pokombinować z miodem, przyprawami, lub czymkolwiek co przyjdzie nam na myśl.

Nie polecam robić zbyt dużych zapasów drożdży, szybko i niespodziewanie lubią się psuć. Alarmująca powinna być dla nas szarożółta barwa drożdży, niebieskie plamy, tłustość w dotyku i nieprzyjemny zapach. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości do świeżości naszych drożdży- lepiej wyrzucić i nie ryzykować.

Cóż takiego to są właściwie te drożdże? Wikipedia mówi nam, że:
Saccharomyces cerevisiae – gatunek drożdży, którego poszczególne szczepy (drożdże piekarniane, drożdże górnej fermentacji, drożdże winiarskie, gorzelnicze) znajdują zastosowanie w różnych dziedzinach spożywczych i posiadają ogromne znaczenie dla człowieka, który wykorzystywał je już w starożytności w piekarnictwie, browarnictwie czy później w gorzelnictwie.
Najprawdopodobniej zostały one odkryte i wyizolowane ze skórek winogron (na ciemnych owocach, na przykład śliwkach, czasami widać ich biały nalot, komórki drożdży występują w pokrywającym owoce wosku). Obecnie drożdże Saccharomyces cerevisiae to jeden z najpowszechniejszych modeli w badaniach, w biologii molekularnej i komórki, komórek eukariotycznych oraz jeden z najwnikliwiej badanych organizmów. Drożdże te odpowiedzialne są za fermentację alkoholową.
Komórki S. cerevisiae są owalne, o średnicy około 5 do 10 mikrometrów. Rozmnażają się bezpłciowo w procesie pączkowania.
Nazwa Saccharomyces to zlatynizowana wersja greckich słów oznaczających cukrowe grzyby lub cukrową pleśń (gr. sakharon, σάκχαρον + mýkitas, μύκητας). Cerevisiae pochodzi z łaciny i znaczy piwne. Polskie nazwy tego gatunku są związane z najpopularniejszymi sposobami zastosowania drożdży.


   
Co takiego dobrego zawierają drożdże?
Między innymi:
Tiamina - 1,9 mg/100g, 125% dziennego zapotrzebowania
 Jej aktywna forma jest koenzymem dekarboksylaz, biorących udział oddychaniu komórkowym. Wpływa na metabolizm węglowodanów, tłuszczów i aminokwasów. Warunkuje właściwe funkcjonowanie tkanki nerwowej, przewodu pokarmowego i układu krążenia. Pomaga w koncentracji i zachowaniu optymizmu.

Ryboflawina - 1,1mg/100g, 66% dziennego zapotrzebowania
Ryboflawina bierze udział w procesach utleniania i redukcji, współdziała w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, współuczestniczy z witaminą A w prawidłowym funkcjonowaniu błon śluzowych, dróg oddechowych, śluzówki przewodu pokarmowego, nabłonka naczyń krwionośnych i skóry, uczestniczy w przemianach aminokwasów i lipidów.
Odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku

Niacyna - 12,3mg/100g, 61% dziennego zapotrzebowania
Składnik układu koenzymów NAD+/NADH, NADP+/NADPH przenoszących wodór i elektrony w procesie oddychania komórkowego. Utrzymuje we właściwym stanie nabłonek skóry i przewodu pokarmowego oraz układ nerwowy. Obniża poziom cholesterolu we krwi, rozszerza naczynia krwionośne, a także pomaga spalać węglowodany, tłuszcze i białka.

Witamina B6 - 0,4mg/100g, 22% dziennego zapotrzebowania
Bierze udział w krwiotworzeniu. Jest niezbędna do syntezy porfiryn (np. cytochromów, hemu), przeciwciał i erytrocytów. Stymuluje zaopatrywanie komórek nerwowych w glukozę. Jej aktywna pochodna (fosforan pirydoksalu) jest koenzymem w metabolizmie aminokwasów.

Witamina B11 - 785 mcg/100g, 196% dziennego zapotrzebowania
Uczestniczy w przenoszeniu i metabolizmie reszty jednowęglowej oraz w syntezie choliny, puryn i niektórych aminokwasów. Jest niezbędnym koenzym w procesie krwiotworzenia w szpiku kostnym. Jest niezbędna do produkcji endorfin. Odpowiada za prawidłowy rozwój układu nerwowego rozwijającego się płodu. Warunkuje efektywną pracę układu odpornościowego.

Kwas pantotenowy - 4,9mg/100g, 49% dziennego zapotrzebowania
Składnik koenzymu A, biorącego udział w metabolizmie węglowodanów, tłuszczów i białek oraz w przenoszeniu energii. Utrzymuje w prawidłowym stanie tkankę nerwową i skórę. Łagodzi stany zapalne. Bierze udział w syntezie kortykosteroidów. Poprawia wzrost i pigmentację włosów. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się i powstawaniu zmarszczek.

Cholina - 32mg/100g
Cholina wchodzi w skład niektórych fosfolipidów, a w szczególności lecytyny i sfingomieliny. Fakt, iż lecytyna jest niezbędna dla normalnego rozwoju organizmu zwierzęcego, sprawił, że początkowo cholinę zaliczano do witamin z grupy B. Pogląd ten uległ zmianie, ponieważ cholina jest syntetyzowana w bardzo ograniczonym zakresie przez organizm ludzki. Dodatkowo ilości choliny potrzebne do sprawnego funkcjonowania są duże: 0,5 - 4 g dziennie.

A także:
Wapń - 19mg/100g, 
Żelazo - 3,3mg/100g
Magnez - 40mg/100g
Fosfor - 336mg/100g
Potas - 601mg/100g
Sód - 30mg/100g
Cynk - 10mg/100g
Miedź - 0,1mg/100g
Mangan - 0,2mg/100g
Selen - 8,1mcg/100g


Sposób przygotowania mojego napoju drożdżowego:


Odkrawam 1/3 kostki drożdży

Wkruszam je do kubeczka, czekam aż woda się zagotuje. Dobrze jest drożdże wyjąc trochę wcześniej z lodówki, tak by w momencie zalewania miały temperaturę pokojową. Prosto z lodówki mogą się zgazować. 
Zalewam wrzącą wodą, tak, żeby je całkowicie przykryła
Po zaparzeniu, mieszam, żeby upewnić się, że drożdże się nie zgazowały i czekam aż wystygną. Staram się wypić jak najszybciej i w trakcie picia myśleć nie o ich smaku, ale o wymarzonych włosach ;)


Smacznego!!

Mogą również Cię zainteresować:

1 komentarze

  1. Podziwiam Cię! Nie wypiłabym :P mam znajomą, która aby pozbyć się trądziku jadła drożdże ;) w każdym razie - ja się nie skuszę :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń