Polecany post

Prawie ombre nails, czyli mamy pomazane paznokcie

Planowałam zrobić mały instruktaż, jak łatwo możemy zrobić ombre nails. Niestety, mój syn ma alarm lakierowy, czyli kiedy zaczynam malować paznokcie, on nagle potrzebuje, że się nim zająć. Wyszło jak wyszło, paznokcie bardziej są pomiaziane niż prawidłowo pomalowane, ale myślę że łatwo z tych zdjęć dowiedzieć się jak to zrobić.
Lakiery jakich użyłam to:
Potrzebne poza tym będą waciki, zmywacz do paznokci, plastikowa podkładka i kawałek gąbki (użyłam tutaj odciętego od nowej gąbki kuchennej)
1. Malujemy paznokcie bazą/odżywką do paznokci, u mnie było to Sensique Pro Nails, odżywka przyśpieszająca wzrost z metioniną
2. Po przeschnięciu odżywki, paznokcie pokrywamy lakierem, który będzie stanowił tło, w moim przypadku był to Bell, Air Flow nr. 20
3. Na plastikową podkładkę nałożyłam kroplę lakieru, który miał pokrywać większą częśc paznokcia. W moim przypadku było to wieczko od mleka Młodego. Ubrudzoną w lakierze gąbeczkę odbijamy kilka razy na wieczku, tak aby uzyskać satysfakcjonujący nas efekt
4. Odbijamy lakier gąbeczką na podeschniętym już paznokciu. Odbijamy w taki sposób, żeby mniej więcej od połowy paznokcia w dół krycie było pełne, a od połowy w górę, prawie do końca, tak by prześwitywał lakier, którego użyliśmy na początku.
Po pierwszym nałożeniu lakieru gąbeczką, paznokieć powinien wyglądać mniej więcej w ten sposób.

Powtarzamy powyższe kroki, dodając odrobinę ciemniejszy lakier, "maziając" nim jedynie do połowy wysokości paznokcia. U mnie był to jakiś tani lakier, kupiony dawno temu w sklepie wszystko po 2,5zł ;)
Na koniec, dodałam jeszcze odrobinę brokatu na samym koniuszku paznokcia i całość pokryłam ukochanym Essence, Better than gel nails top sealer.
Można użyć oczywiście dowolnych lakierów i "maziać" w dowolnych wysokościach. Efekt jest bardzo przyjemny i zachęcam do własnych eksperymentów!
Niestety, efekt nie wyszedł jak chciałam, ze względu na głodne, wściekłe i samotne dziecko, które uaktywnia się, kiedy tylko mama wyciągnie lakiery. Nawet jeśli jest akurat 3 w nocy.....
Dziecko z alarmem anty-lakierowym

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.