, ,

Różności, aktualności

lutego 09, 2013

Będzie kwiatek, a co tam ;)


Pierwsze wrażenia po kozieradce? Pachnę rosołem. Dla niektórych osób, kozieradka pachnie przyjemnie, dla mnie ten zapach jest niestety na tyle uciążliwy, że  wcieram ją dopiero wieczorem, tak aby cały dzień nie pachnieć przyprawą do zupy. W związku z tym włosy myję codziennie rano. Jutro, być może dam radę wytrzymać z kozieradką wtartą po myciu- kuszą mnie jej rzekome właściwości podnoszenia włosów. Na razie jestem pozytywnie nastawiona- głowa nie swędzi, nie odnotowałam żadnych podrażnień. Towarzyszący mi od nieszczęsnego farbowania ból skóry głowy jakby osłabł, ale to będę mogła stwierdzić z pewnością po całym miesiącu wcierania.

Wyposażyłam się także w polecany przez wiele blogerek Dermogal A+E, niestety, popełniłam błąd i jednocześnie wtarłam we włosy kozieradkę i Dermogal A+E na twarz - połączenie zapachowe jest niestety powalające z nóg, jak zepsuta zupa rybna. Przez pół godziny siedziałam nad kominkiem zapachowym, bo kiedy czułam tą kombinacje zapachów zbierało mi się na wymioty. Zupełnie nie mam pomysłu jak zneutralizować ten zapach - bo działanie Dermogalu, już po jednym użyciu, jest obiecujące. Następnego dnia moja twarz była lekko rozjaśniona i wyraźnie gładsza - podkład rozprowadzał się tak gładko, jak nigdy w życiu.

Testuje także zachwalane OCM - jestem absolutnie zachwycona. Kosmetyki, w które niestety zdążyłam się zaopatrzyć, lub miałam, czyli mydełko Alep (które mnie straszliwe przesusza), dwa toniki, płyn do demakijażu i kremy- będę musiała szybko zdenkować. Po tygodniu OCM moje nieszczęsne zaskórniki są znacznie mniej widoczne, skóra twarzy oczyszczona i cudownie nawilżona i gładka. Nie spodziewałam się że olej może faktycznie czyścić twarz- a jednak. Z wodoodpornym tuszem, który zwykle musiałam dosłownie namaczać płynem do demakijażu, OCM radzi cobie bez najmniejszego wysiłku. Kiedy zdenkuje kosmetyki, które już kupiłam, przechodzę na całkowicie naturalną pielęgnacje twarzy- OCM i własnoręcznie robiony leciutki krem.

Mogą również Cię zainteresować:

2 komentarze

  1. czytam czytam i podziwiam :) ja od następnego tygodnia postaram się zająć swoimi włosami :) pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie znalazłaś najwięcej informacji o własnoręcznie robionych kremach? Jestem bardzo ciekawa, tym samym prosiłabym o stronę/link. Trzymam mocno kciuki, gdyż widać niesamowite postępy! Motywujesz do działania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń