Polecany post

Podsumowanie miesiąca: LUTY

Po małej przerwie, wracam! Przerwa jest niestety spowodowana skurczeniem się ilości mojego wolnego czasu. Wcześniej, mój czas wolny, był kiedy mój syn grzecznie bawił się na podłodze, lub w łóżeczku. Niestety, Młody, mimo swoich zaledwie 10 miesięcy, nauczył się już samodzielnie chodzić, co wiążę się z tym, że jest WSZĘDZIE. Szczególnie spodobały mu się, moje wykończone na wysoki połysk kuchenne szafki, na których uroczo zostają odciski obślinionych, małych łapek.

Włosy
Pierwsze tydzień lutego, upłynął pod znakiem Jantaru, wcierki, w której się zakochałam. Planowałam tydzień przerwy i powrót do Jantara, ale zmieniłam zdanie i postanowiłam wziąć udział w Manii Wcierania i w związku z tym, od 6 lutego wcieram kozieradkę. Przyrost to zaledwie 1 cm (chyba nigdy nie uda mi się uzyskać więcej). Wypróbowałam płukankę z L-cysteiny, która przyniosła baardzo obiecujące rezultaty, zdecydowanie przebiła laminowanie włosów żelatyną.




Ćwiczenia
W tym miesiącu postanowiłam jeździć po 30km dziennie. Gdyby nie to, że pod koniec miesiąca się rozchorowałam i męczyło mnie nawet siedzenie, wynik byłby bardzo dobry. W lutym przejechałam łącznie 585 km, nie ćwiczyłam 7 razy, z czego 3 związane z chorobą.
W marcu, postanawiam jeździć po 35km i zacząć gimnastykę korekcyjną.

Dieta:
Nie spisywałam w tym miesiącu i to był zdecydowany błąd, który planuję naprawić w marcu

Schudłam:

Komentarze

  1. Rezultaty już widać, a wiadomo, ze nie przyjdą od razu, tylko stopniowo :) Powodzenia i wytrwałości! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dario, powiedz proszę, gdzie udało Ci się kupić wcierkę z Jantaru? Poszukuję jej namiętnie...
    Choć moje włosy są dość ładne, już dość długie i w miarę gęste postanowiłam, zainspirowana Twoimi wpisami i blogami, o których pisałaś, zadbać o nie bardziej "naturalnie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam bez problemu w takiej "Aptece ziołowej" w moim mieście. Wiem że na doz.pl są, możesz spróbować u siebie właśnie takich "dziwnych" aptek, jest duża szansa że będą akurat mieć Jantar.
      Jantar się wciera w skórę głowy, najlepiej za pomocą strzykawki. Na samych włosach efektu nie widać, ale szybciej rosną.

      Zadbaj, to wcale nie jest ani skomplikowane ani drogie.

      Usuń
  3. Wiem wiem :) Nie chcę popaść jednak w obsesję unikania wszystkiego, co ma w składzie silikony, SLS itp, gdyż też szał i panika mnie przerasta. Podobnie jak z formaldehydem. Moim zdaniem, jeśli coś pomaga, widać efekt, a nie jest w 100% naturalne (tak naprawdę nic nie jest) to po co tak szaleć. Denerwuje mnie taka panika na forach. Lubię natomiast poczytać o tym, co naprawdę może mi się przysłużyć, bo choć włosy mam ładne i zadbane, to chciałabym, by były jeszcze odrobinę dłuższe, a i zmniejszyć ich wypadanie po farbowaniu. Po pół roku przerwy od farb nie wyciągam już całej szczotki włosów, zrobiły się gęste i widzę mnóstwo baby hair. Wydaje mi się, że nie same odzywki, większe zadbanie o włosy, ale właśnie odstawienie trwałych farb(po tych do kilkudziesięciu myć było ok) spowodowało, że włosy przestały wypadać jak szalone. Natomiast tym razem na farbowanie namówił mnie TŻ (tak, faceci...;)) i zobaczymy, jak zareagują tym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bardzo Cię proszę- pamiętaj o teście alergicznym przed farbowaniem. Ja się właśnie tak załatwiłam i nie polecam. Strupy na głowie ponad 2 miesiące leczyłam, włosów wypadła połowa.

      Wiesz, każdemu tez służy co innego. Mi na przykład odstawienie SLS/SLES wyszło bardzo na dobre. Silikonów się nie boję, bo służą moim włosom, ale raz na jakiś czas trzeba umyć zwykłym szamponem. Co do szamponów, mimo tego, że nie ma kręconych włosów to się bardzo fajnie sprawdza mycie samą odżywką- zaskakująco dobrze czyści.

      A ja właśnie od farby, przez to ostatnie uczulenie, mam odwyk. Nigdy więcej, co jeśli następnym razem bym wyłysiała i spuchła? A z henną mi się nie chce bawić, skoro nie mogę farbować, niech mi odrosna naturalne, nietknięte farbą ;)

      Weź tez pod uwagę, że to co robi cuda na moich włosach, może nie przynieśc efektu na twoich. Moje były wiecznie farbowane i rozjaśniane na przemian i są ekstremalnie zniszczone. Włosy na długości będą w całości do ścięcia w przyszłości niestety.

      Usuń
  4. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Wiele dziewczyn, nawet tych nie mających zniszczonych włosów, Jantar sobie zachwala jako wcierkę tylko na przyspieszenie dlatego mam ochotę jej spróbować. Poza tym mam swoje typy szamponowe dobrze zmywające silikony (raz w tygodniu u mnie genialnie sprawdza się szampon pokrzywowy), na o dzień szampony dla dzieci te z lekko nawilżającą formułą.

    Masz bardzo ładny, naturalny kolor włosów, nie ma sensu ich farbować. Poza tym po takich przejściach na farby kichałabym i prychała z daleka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ps. Jestem już po farbowaniu, próba uczuleniowa wyszła negatywnie, więc farbować mogłam. W kolorze zaraz czuję się lepiej, niestety, choć użyłam mojego ulubionego Castinga, któremu byłam wierna już długi czas on po raz pierwszy tak niemiłosiernie wysuszył mi końce. Wiosenna wizyta u fryzjerki zakończyła się ścięciem nie 3 a 8 cm włosów.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.