, ,

Essence, Better than gel nails top sealer

2/22/2013




Produkt, stworzony jakby  idealnie dla młodych matek i kobiet które żyją w ciągłym pośpiechu. Ostatnio udało mi się pomalować i wysuszyć paznokcie w ciągu 10 minut, podczas robienia kolacji, w czasie kiedy się zapiekała w piekarniku. Produkt, mogłoby się wydawać, że idealny, jednak nie będzie do końca tak słodko, ten top ma również kilka irytujących wad, o których wspomnę ze chwilkę.


Za cenę 10,99 zl, dostajemy lakierowa buteleczkę tego cuda, w której mieści się 10 ml produktu. Tutaj niestety pojawia się pierwszy zgrzyt- butelka jest szklana, w całości pomalowana grafitowa farba, wiec bez uszkodzenia opakowania nie jesteśmy w stanie powiedzieć  ile pozostało nam jeszcze produktu. Pędzelek jest standardowy, okrągły, niezbyt duży. Spływa po nim wystarczająca ilość lakieru, duża zakrętka przyjemnie leży w dłoni.

Działanie tego top coatu jest po prostu zachwycające. sprawia on, ze każdy, nawet najtańszy chiński lakier staje się względnie suchy w ciągu 10 minut. Przez kolejna godzinę trzeba uważać na mocniejsze urazy mechaniczne, ale odciśniecie się kołdry na paznokciach nam już nie grozi. Używając tego top sealera zauważyłam minimalne  przedłużenie trwałości, ale na moich paznokciach lakiery ogólnie trzymają słabo.  Lakier zapewnia bardzo mile, błyszczące wykończenie, które faktycznie przywodzi na myśl paznokcie żelowe. Ten lakier zaliczył jedna wpadkę, 1,5 godziny po malowaniu paznokci kąpałam mojego  synka w Oilatum, po kąpieli zauważyłam ze lakier na wszystkich paznokciach się zmarszczył i zaczął odchodzić płatami. Im bardziej lakier w buteleczce gęstniał, tym częściej zdarzało się ze pod koniec drugiego dnia odchodził w całości z paznokcia.
Poza błyskawicznym wysuszaniem lakieru, bardzo ważną cechą, okazało się usztywnianie i mechaniczne chronienie mojej płytki paznokciowej.

Konsystencja topu jest niestety zmienna. Świeżo zakupiony jest wodnisty, bez problemu rozlewa się po paznokciu.  Po około miesiącu intensywnego używania znacznie zgęstniał i muszę zakręcać i odwracać opakowanie, żeby wydobyć produkt.
Wykałaczką zaznaczony poziom pozostałego produktu,
z którym mam już duży problem, żeby go wydobyć.

Przy dzisiejszym malowaniu paznokci, stwierdziłam, ze przyszła już pora na zakup nowego opakowania, ale przed zakupem, postanowiłam przekonać się ile produktu pozostało. Zeskrobałam farbę z kawałka opakowania i przeżyłam niestety bardzo duże rozczarowanie. W opakowaniu pozostało ok. 1/3 produktu. Pędzelek w zakręconym opakowaniu nie sięga dna, nie ma wiec szans  na zużycie produktu w całości. Bardzo nie podoba mi się to, że pozostałą cześć muszę wyrzucić.

Czytając moją recenzje, można odnieść wrażenie, ze jestem niezadowolona, ale tak nie jest. Jak tylko wyzdrowieje od razu idę do Natury, kupić następne opakowanie. Tym razem będę mądrzejsza i od razu przeleje część lakieru do mniejszej buteleczki i mam nadzieje, że mniejszy kontakt z powietrzem spowolni  gęstnienie.

Podsumowując:
  • spełnione obietnice producenta
  • przyjemne wykończenie
  • przedłużona trwałość
  • niska cena
  • dostępność (drogerie Natura)

  • 'oszukane' opakowanie -nie da się zużyć całości produktu
  • błyskawiczne gęstnienie produktu
Ocena: 4

Mogą również Cię zainteresować:

2 komentarze

  1. hej widzę, że opuszczasz się w dodawaniu wpisów :D. Zaglądam codziennie a tu nic nowego. Mam nadzieję, że trwasz w postanowieniach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że trwam w postanowieniach, po prostu jakoś wolny czas mi wyssało ;) Chociaż niestety luty nie będzie imponujący, skrupulatne liczenie kcal jednak pomagało.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń