Polecany post

15 Hair Project: 10. Najgorszy produkt

Mało zaszczytne miano najgorszego kosmetycznego i włosowego produktu otrzymuje Oriflame, HairX, Repair Therapy, Overnight Treatment. Dałam się namówić koleżance, nie czytałam składu, nie znałam wtedy jeszcze Wizażowego Kosmetyku Wszechczasów. "Kosmetyk" kupiony jeszcze za czasów absolutnego nieuświadomienia kosmetycznego. Zdjęcie ukradnięte z wizażu- "odżywka" została już dawno temu wyrzucona.

Źródło: wizaz.pl 
Po pierwsze, bardzo ważne co musicie wiedzieć- ja nie wyrzucam. Robię wszystko, by nie wyrzucać żadnych kosmetyków czy jedzenia. Nielubiane kremy staram się zużyć do końca, odżywki stosować jako pierwsze O, jednak nawet teraz, ten "kosmetyk" zostałby wylany.

Skład jest tragiczny. Gorzej być nie może, mgiełka, która teoretycznie ma nawilżać i regenerować włosy, składa się głównie z alkoholu.
Skład: Alcohol Denat., Caprylic/Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Cyclohexasiloxane, Propylene Glycol, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Panthenol, Phenyl Trimethicone, Simmondsia Chinensis Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum  

Byłoby dobrze, gdyby ta mgiełka do włosów nie robiła nic. Ok, zdarza się, wydana kasa w błoto, zero efektów, można przeżyć. Nie ma tak dobrze- mgiełka potrafi skrzywdzić włosy. Zamiast obiecanej regeneracji i nawilżenia mamy przesuszenie i zmatowienie.

Ten "kosmetyk" utwierdził mnie w przekonaniu, żeby nigdy pod żadnym pozorem nie zamawiać nić z Avonu, Oriflame czy innych sekt.

Komentarze