,

Laminowanie żelatyną

12/18/2012

Jednym z najlepszych i najprostszych sposobów zabezpieczenia włosów jest dla mnie laminowanie żelatyną. Wpadłam na ten sposób na którymś blogu, nie pamiętam nawet którym.  Troszkę się wahałam, spodziewałam się że może wystąpić efekt dużego sklejenia włosów, ale zaryzykowałam. Po składniki nigdzie iść nie musiałam, wszystko co było potrzebne znalazłam w kuchni i łazience. Dużą łyżeczkę żelatyny wymieszałam w kąpieli wodnej z niewielką ilością wody, do rozpuszczenia. Do tej mieszanki dodałam krople jedwabiu, kilka kropli olejku do włosów i oczywiście ukochaną maskę do włosów Biowax.
Całośc nałożyłam na wilgotne włosy i potrzymałam godzinę, w foliowym czepku zawiniętym ręcznikiem.

Ze strachem zmywałam to cudo z włosów, strasznie obawiałam się efektu, ale już w czasie zmywania, dało się odczuć różnice. Po wysuszeniu (nie mogłam się doczekać żeby efekt zobaczyć, więc wyjątkowo użyłam suszarki) efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania!

Włosy były wyjątkowo miękkie, sypkie, bardzo przyjemne w dotyku. Niestety, to co zadziałało cudownie na moje włosy, nie zadziało dobrze na skórę głowy- włosy zaczęły się masakrycznie przetłuszczać.
Dzisiaj przyszła pora na ponowne laminowanie, tym razem, żeby uniknąć efektu przetłuszczenia, magiczną miksturę planuje nałożyć tylko od połowy długości włosów, czyli tam gdzie mam najbardziej zniszczone

Mogą również Cię zainteresować:

0 komentarze

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń